Poniżej jakaś długaśna hisrtoria tego młodego zespołu, który zwie się LOVE MINUS ZERO, ale warto z niej na pewno dowiedzieć się, że grali na Glastobury w ubiegłym roku. Jak ktoś chce więcej to czytać poniżej winen, a na koncert zapraszamy 16 października...
Na początku 2004 roku Pete Doherty zaprosił basistę Petera J. Perreta do współpracy z zespołem Babyshambles. W kwietniu Peter i jego nastoletni brat – gitarzysta Jamie (obaj to synowie byłego wokalisty The Only Ones) załapali się na nagrania w Bethnal Green, gdzie rozpoczęli pracę nad singlem Killamangiro, w którego powstanie włączył się również perkusista - Seb Roachford (Acoustic Ladyland, Polar Bear). W przeciągu jednego tygodnia Pete Doherty wprowadził się do Perretowej rodziny i wkrótce po tym rozpoczęła się ogólnokrajowa trasa zespołu Babyshambles. W czerwcu Doherty wylądował w Tajlandii z The Priori. Od tej pory Perretowie widywali go raczej w nagłówkach gazet, nie spotykali się już na co dzień. Chłopcy, nabywszy ważnych doświadczeń w profesjonalnej branży muzycznej, doznali pierwszego rozczarowania.
Z początkiem 2005 roku z odrodzonym na nowo pragnieniem tworzenia muzyki, Peter i Jamie zaczęli rozglądać się za muzykami, którzy mogliby wejść w skład zespołu. Po zrekrutowaniu do grupy Eliota Vernona, poznanego rok wcześniej w czasie kursu dla akustyków, zaczęli grać koncerty m.in. w Barfly, ULU, Rhythm Factory i Nambucca, pod roboczą nazwą – The Cuts. Ich ówczesny perkusista – James Kirkbright musiał ostatecznie opuścić zespół z uwagi na problemy zdrowotne i uciążliwe podróże pomiędzy Leeds i Londynem.
Kiedy chłopcy debatowali nad potrzebą znalezienia zastępcy dla Jamesa w ulubionym lokalu Hostelry, podsłuchał ich ekscentryczny polski perkusista, który okazał się objawieniem! Po błyskawicznie zaimprowizowanym przesłuchaniu, z wykorzystaniem stołu i butelek piwa, muzycy byli przekonani, że skład zespołu został ostatecznie zamknięty.
Z Oskarem Starskim, będącym na pokładzie zaledwie od tygodnia, zespół zaproszony został na Glastonbury Festival 05 (do grania w namiocie medycznym!). Wynagrodzeniem za występ były darmowe wejściówki na imprezę. Mniej więcej w tym czasie grupa dokonała pierwszych domowych nagrań m.in. Psychobaby, Watery Eyes i Ten Watt Town.
Zespół zaczął regularnie koncertować, po drodze supportując Babyshambles, The Paddingtons, Cazals i The Maccabees. Jako że muzycy nie byli zadowoleni z nazwy formacji, w styczniu 2006 roku Jamie doznał olśnienia i zaproponował Love Minus Zero, nie tyle w hołdzie dla Boba Dylana, co w charakterze deklaracji. Grupa założyła profil na MySpace i zaczęła grać już pod nowym Nom De Guerre.
Koncerty w 2006 roku obejmowały między innymi support dla The Damned (co zaowocowało sporą rzeszą nowych fanów) oraz występ w Glastonbury, gdzie odbiór publiczności Jamie opisał jako najlepszy, jaki kiedykolwiek widział na koncercie, nawet współpracując z Babyshambles.
Pierwszy singiel zawierający 3 utwory (Psychobaby, Watery Eyes i Ten Watt Town) został wydany we wrześniu 2006 roku. Wszystkie trzy piosenki pojawiły się na listach i-Tunes „breathrough” w Wielkiej Brytanii. Wydanie singla zbiegło się w czasie z obecnością zespołu w nagłówkach gazet w związku z niebywałymi tłumami na koncercie przy londyńskiej 93 Feet East, gdzie Peter Perrett Senior dołączył gościnnie do składu grupy i zagrał z chłopakami odjechaną wersję Another Girl, Another Planet.
Zespół dawał liczne koncerty w Londynie i pracował nad nagraniem nowego materiału. Rok zakończył się głośnym, noworocznym występem w Glastonbury, który trwał niemal dwie i pół godziny, przy gościnnym udziale Johna Perry’ego (byłego gitarzysty The Only Ones).
czwartek, 25 września 2008
Dupek zagra pod koniec miesiąca października
Dupek to....
Francuskie trio powstałe w 2004 roku. Po raz pierwszy zagrało na krotoszyńskiej scenie w 2006 roku. Od tego czasu kapela wydała płyte i jednocześnie doszliwowała swój styl.
To mieszanka w rytmach punk i hardcore, przypominająca nois rock lat 90. (Fugazi, Sonic Youth).
Chłopaki do ostatniej kropli potu wydobywają z instrumentów pełne napięcia i dysonansu riffy, przeplatane z repetycją melodyjnymi motywami. Słuchajac ich muzyki ma się wrażenie, ze to rock , w ktorym wszystko może się zdarzyć na przestrzeni jednego akordu i jednej sekundy.
Zapraszmy 30 października o 20.00
Francuskie trio powstałe w 2004 roku. Po raz pierwszy zagrało na krotoszyńskiej scenie w 2006 roku. Od tego czasu kapela wydała płyte i jednocześnie doszliwowała swój styl.
To mieszanka w rytmach punk i hardcore, przypominająca nois rock lat 90. (Fugazi, Sonic Youth).
Chłopaki do ostatniej kropli potu wydobywają z instrumentów pełne napięcia i dysonansu riffy, przeplatane z repetycją melodyjnymi motywami. Słuchajac ich muzyki ma się wrażenie, ze to rock , w ktorym wszystko może się zdarzyć na przestrzeni jednego akordu i jednej sekundy.
Zapraszmy 30 października o 20.00
środa, 27 sierpnia 2008
niedziela, 10 sierpnia 2008
DEKODENCJE 2008 również u nas...
poniedziałek, 21 lipca 2008
poniedziałek, 30 czerwca 2008
RozchulonENON był...
Koncert Enigmatyczne, nasycone dużą dawką energii kawałki z najnowszej płyty nowojorskiej kapeli Enon było można usłyszeć w środę, 21 maja, w krotoszyńskim art klubie Rozchulantyna. Grupa zza oceanu przyciągnęła nie tylko stałą grupę krotoszyńskich klubowiczów, ale również fanów, m.in. z: Katowic, Wrocławia, Wołowa. Nie zabrakło też zwolenników parkietowych wojaży, bowiem członkowie zespołu niezmiennie obracają się w kręgu tanecznego, alternatywnego popu, który w umiejętny sposób łączą z garażowym post punkiem. Wyjątkowego brzmienia muzyce Enona nadaje ciekawy męski i damski wokal. Koncert został zorganizowany przez Krotoszyński Ośrodek Kultury przy współpracy art klubu Rozchulantyna w ramach cyklu ?koncerty (nie)potrzebne?.@ndzia








Wszystkie zdjęcia by @ndzia








Wszystkie zdjęcia by @ndzia
poniedziałek, 7 kwietnia 2008
Subskrybuj:
Posty (Atom)

















