ART KLUB ROZCHULANTYNA

Działa od 1997 roku do dnia dzisiejszego. Powstał między innymi z empatii do mieszkańców Krotoszyna, szukających (oprócz zwyczajnych rzeczy, które znajduje się w barach) przeżyć artystycznych. Stąd celem zainaugurowania działalności Klubu było przede wszystkim wypełnienie tej niszy. Czy to się udało? Nie wiem! Wiem za to, że w ciągu tych 10 lat na mojej scenie wystąpiło wielu znanych i mniej znanych artystów, nadal odwiedza nas grono stałych bywalców i osób przypadkowych oraz współorganizujemy imprezy z różnymi firmami i instytucjami.
Wszystkim Wam życzę wszystkiego najlepszego!
Ps. Pamiętajcie!
„Krótkie życie dane przez los należy uczynić szczęśliwym; szczęście zaś polega na zapewnieniu sobie jak największej sumy przyjemności.”
A więc: CARPE DIEM!
Mariusz Bossa Ossa Nova

środa, 3 grudnia 2008

Koncert 13 grudnia






W Klubie tego wieczoru (o 20.00) wystąpi amerykański wokalista i gitarzysta Ryan Socash, któremu w Polsce towarzyszy pełny skład: Wojtek Szupelak (gitary), Kuba Pęcak (bas), Kuba Mędrek (bębny). W Krotoszynie pojawi się jednak duet (Ryan&Wojtek), zagra akustycznie, a występowi będą towarzyszyły wizualizacje.


Zespół nazywa się Let Me Introduce You To The End, a dużo fajnych informacji znajdziecie w Małym Leksykonie Wielkich Zespołów www.mlwz.ceti.pl gdzie należy wklepać nazwę zespołu. Polecemy gorąco!

Let Me Introduce You to the End jest to projekt audiowizualny łączący fotografię artystyczną, film i rock progresywny. Początkowo bazą zespołu było Chicago, gdzie mieszkał pomysłodawca i lider projektu – Ryan Socash. Po kilku latach intensywnej działalności w USA, wydaniu dwóch płyt i ciągłych trasach koncertowych w większości stanów, Ryan Socash, niewidzący miejsca, ani mozliwości swobodnej ekspresji artystycznej w skomercjalizowanym społeczeństwie amerykańskim postanowił przenieść się do Polski – kraju, który odwiedzał regularnie od czasu założenia projektu w 2000 roku. Od tego czasu bazą zespołu jest Kraków, i właśnie z Krakowem związana jest większa częśc materiału wizualnego prezentowanego w czasie koncertów.

Jesienna trasa, promuje najnowszy album zespołu „A Love Of The Sea” wydany w Polsce w lipcu ubiegłego roku. Na płycie znaleźć można nostalgiczne, delikatne dźwięki, pełne emocji i pasji. Wszystko to, wpisane w ramy szeroko rozumianego ambient-rocka. Muzycy zagrają zarówno utwory z nowej płyty, z poprzedniego albumu „The Hands Of Hope”, jak i z przygotowywanego właśnie „No Past”.

Kameralna formuła duetu akustycznego, połączonego z prezentacją multimedialną jest jedną z ulubionych form muzycznych Ryana Socasha, który twierdzi, że tak surowa metoda prezentacji materiału współgra idealnie z emocjonalnym przesłaniem utworów.

Olo z Acid Drinkers nie żyje...






Jeszcze 28 listopada Olo wraz z Acid Drinkers zagrał w Krotoszynie świetny koncert. Dwa dni później odszedł od nas...

Słowa z oficjalnej strony zespołu:

... Nie ma słów, które wyrażą ból jaki wraz z odejściem Ola wdarł się do wielu serc...
Tragedia, której nie można było przewidzieć wstrząsnęła... do granic wytrzymałości...

"W niewyjaśnionych okolicznościach", jak podają media, brzmi fatalnie... My napiszemy, że okoliczności były zwyczajne, tylko przyczyna śmierci jest chwilowo nieznana. Żadnych dragów - potwierdzone przez przyjaciół. Na miejsce, na próżno, przyjechała karetka reanimacyjna i specjalna grupa policji od narkotyków.

Nie cierpiał... spał...

Z taką pasją tworzenia trzeba się urodzić. Kiedy wchodził na scenę rozpoczynało się prawdziwe szaleństwo. Kochał to co robił. Ostatni album miał być początkiem czegoś wielkiego, zmian, których Olass miał być symbolem... Zbyt szybko, zbyt młodo... Odszedł nasz przyjaciel, wspaniały muzyk, wulkan energii, z którego można było czerpać bez końca...

Z przyczyn, których nie trzeba nikomu tłumaczyć - trzy najbliższe koncerty (w Radomiu, Kielcach i Kaliszu) zostały odwołane.

Popcorn, Ślimak i Titus planują 13 grudnia jednak zagrać w Hali Stulecia we Wrocławiu.

Zespół i Przyjaciele łączą się w bólu z rodziną i najbliższymi...

Oby tam gdzie jesteś było Ci dobrze...

SHOW MUST GO ON!!!

Pawilon był, grał, śpiewał - zdjęcia @andzi:)



















czwartek, 13 listopada 2008

Klub w Pawilonie - Pawilon w Klubie

Już 19 listopada kolejny koncert w Rozchuli. Klub na kafelkach swojej sceny będzie gościł krajan premiera Tuska, czyli kaszubów z zespołu Pawilon.
Co grają nadmorscy przyjaciele? Otóż jest to melodyjny rok z korzeniami w stylistyce lat '70, trochę funky, trochę niepokornie. Żwawe uderzenia bębna, optymistyczne riffy, pojawiające się od czasu do czasu stylistyczne niespodzianki.
Zespół ma już za sobą debiut płytowy. Pierwszy krążek zatytułowany "Retromantik" pojawił się rok temu.
Więcej o naszych gościach możecie przeczytać na www.pawilon.art.pl Tam też posłuchacie próbek ich muzyki.
Zapraszamy na koncert 19 listopada o 20.00. Bilety: 5 zł dla uczniów, 8 zł dla przezornych (w przedsprzedaży) i 10 zł dla normalnych.

środa, 5 listopada 2008

Dupek from France, a tak swojsko brzmi....

Długo wyczekiwany ten koncert był i w końcu udało się, a niektórzy z nas skorzystali z okazji, by posłuchać ich pokręconej twórczości. Zdjęcia by @ndzia


niedziela, 19 października 2008

Vaclav kontra mecz Polska - Czechy



Z racji tego, że cała Polska żyła meczem piłkarski Polska - Czechy, koncert Vaclava Havelki został przeniesiony na godzinę wcześniejszą. Niestety niewielu się o tym dowiedziało, toteż i publika była raczej skromna. Choć trzeba przyznać, że ci którzy przybyli, entuzjastycznie przyjmowali kolejne solówki artysty, notabene sąsiada zza południowej granicy. Słowem była to gratka dla miłośników dobrego, gitarowego grania.
No a potem zaczął się mecz i biedny Vaclav musiał robić dobrą minę do złej gry swoich reprezentantów. I to w klubie pełnym Polaków... Chyba cieszył się, że wygraliśmy, a na pewno cieszy się teraz, gdy już wie, jakie burdy wszczynali tydzien później w Bratysławie polscy pseudokibice:) No ale w Rozchuli dla takich degeneratów nie ma miejsca! A to kilka zdjęć z vystępu Vaclava....






































wtorek, 14 października 2008

Love Minus Zero jednak później

Koncert zespołu Love Minus Zero został przeniesiony na listopad. Dokładny termin podamy niebawem. Wszystkich oczekujących na to wydarzenie prosimy o cierpliwość... Na pewno warto!